grudzień 2011
3 posty
mery i chris must.
23 grudnia. jakze wesolo i radosnie w tej warszawskiej dzungi. moj cudowny chujowy szef wypuscil dzis wczesniej “mlodsza” czesc zalogi swojego jedzeniowego Auschwitz. Wspaniale. tak wiec po milionie godzin ktore przeproacowalam przez ostatnie 3 dni pomyslalam. a.. wstapie na dobre ciasteczko na nowym swiecie. tak tez zrobilam. pulchna kelnereczka oczywiscie namowila mnie na trylion...
krytyczny hipopotam czyli hipokryta.
kazdy z nas jest krytycznym hopopotamem. nie ma co sie do cholery z tym spierac. kazdy wierzy w racje swoja a nie inna. nie umiemy przyzac sie do bledu nie umiemy rozmawiac nie umiemy sie nawet klocic. wymagamy szacunku i lojalnosci szczerosci milosci oddania zrozumienia od innych a sami z leniwym szyderstwem na ustach nie mamy najmniejszej ochoty “pokalać” sie poswieceniem. nie...
jaki nie ogar.
Sa chwile w zyciu czlowieka ze wydaje mu sie ze jesli opuszcza rodzinne gniazdo to jest to to samo zycie jak wcześniej tylko bardziej po swojemu bardziej swobodne i bardziej extra.
Pokusa bycia na swoim wodzi Nas za nos niemiłosiernie, stwarzając możliwość zludnej wolności która my mlodzi pieknie zbuntowani widzimy jako brak rodzicielskiej pieczy nad Naszym bardziej lub mniej...
październik 2011
1 post
run lola run.
zaczynałam pisać tego posta kilka razy. za każdym podejściem temat który chciałam poruszyć byl dobry ale nie wystarczający. czegoś brakowało. i nagle w mojej głowie pojawił sie ten stan który towarzyszył mi przez cala 124km. bardzo zły stan. takiej pustki a jednocześnie takiego przepełnienia czyms negatywnym. ambiwalencja ambiwalencja. tak czy siak było złe. podroż pociągiem zbytnich atrakcji nie...
sierpień 2011
2 posty
Cud Chłopiec.
Życie Nasze jest taaak okropnie nie do ograniecia ze kazda nawet najmniejsza proba zrozumienia tego co sie tu dzieje konczy sie kompletna klapa. w poprzednim odcinku pisalam o tym cud chlopieciu ktore ni z tego ni z owego ma sie w moim zyciu pojawic.
taaa. no i jade tym pieprzonym tramwajem nr 4 i prowadze bardzo bogata konwersacje z moim 8 lat bratem na temat filmu Seksmisja i nagle czuje...
Milordzie jakiz z Ciebie nędzny plebs.
Kiedys Agata Z. powiedziała
- zapisuj gdzies to co sie dzieje w Twojej głowie.
a ja z przekory, jak nigdy zrobiłam to.
pierwszy post narzekajacym musi byc bo to wpisane jest w Nasza Ziemie Ojczysta jak tatuaz golych babeczek ktory tak wielu Panow z wiezien wynosi. Niby taka resocjalizacja i odstąpienie od dawnych nawykow ale jednak calkiem ukryc się tego nie da.
pomieszkuje sie od...