jaki nie ogar.

Sa chwile w zyciu czlowieka ze wydaje mu sie ze jesli opuszcza rodzinne gniazdo to jest to to samo zycie jak wcześniej tylko bardziej po swojemu bardziej swobodne i bardziej extra.

Pokusa bycia na swoim wodzi Nas za nos niemiłosiernie, stwarzając możliwość zludnej wolności która my mlodzi pieknie zbuntowani widzimy jako brak rodzicielskiej pieczy nad Naszym bardziej lub mniej zidiocialym postępowaniem.

Nic bardziej mylnego. Niestety są ludzie ktorzy naleza do tej grupy społeczeństwa, która jest wypaczona pod względem samodzielnego zycia i kompletnie nie umie poradzic sobie z trudami egzystencji poza skrzydlami Maminy. tak. Sa momenty ze czuje sie wielkim wodzem tej gruy ludzi. 

Zastanawiam sie skąd to sie bierze ze jedni ludzie sa tak cudownie przewidujacy i potrafia poradzic sobie z kazda decyzja życiowa mniej lub bardziej powazna. Dbaja o swoje interesy i maja zapiete wszystko na ostatni guzik. Mocniej lub lzej ale maja. Sa odpowiedzialni konsekwentni w dzialaniu i potrafia utrzymac posade dluzej niz 2 miesiące. Zawsze maja odłożone pieniążki na czarna godzine, zaplacone wszystkie rachunki. Dlaczego oni wszyscy życiowo genialni ludzie potrafia to ogarnac a inni nie?

Słowem klucz, ktore wpędza w problemy jest “jakos to bedzie”. I podejmujesz kazda decyzje źle, nie tak jak trzeba tylko po to aby poczuc sie chwilkę nieco lepiej. Myślisz ze masz wszystko pod kontrola.  Może jakoś to będzie jak zapłacisz miesiąc później bo teraz grosz Ci się przyda. Odciągasz decyzje na potem. Tylko ze to “potem” staje sie ogromnym monstrum ktore zatruwa Ci życie. Kumuluje się problem za problemem aż w koncu zjada Cie ze smakiem a Ty zostajesz wydalony jako odpadek i wyrzutek społeczeństwa. 

Ja się pytam dlaczego tak jest ze jedni sa ogarnięci życiowo a inni totalnie nie. Co to za los okrutny który każe ”dorosłym” w pelni ukształtowanym pod wzgledem charakteru ludziom uczyć sie na nowo tego co powinni przystawać w wieku 10 lat. Gdzie tu jest popełniony błąd i czy w ogole mozliwe jest nauczenie sie bycia odpowiedzialnym polaczkiem w wielu +20? Jak się juz dowiem dlaczego tak jest to będę lepszym samodzielniaczkiem.

A nie jak bohater Bukowskiego “faktotum”.