Kiedys Agata Z. powiedziała - zapisuj gdzies to co sie dzieje w Twojej głowie. a ja z przekory, jak nigdy zrobiłam to. pierwszy post narzekajacym musi byc bo to wpisane jest w Nasza Ziemie Ojczysta jak tatuaz golych babeczek ktory tak wielu Panow z wiezien wynosi. Niby taka resocjalizacja i odstąpienie od dawnych nawykow ale jednak calkiem ukryc się tego nie da. pomieszkuje sie od 3 miesięcy w Warszawie. No i jak to kazdy czlowiek z takiego Łukowa czy innej Dupy Górnej albo Koziej Wólki pomyslalam sobie; nooo extra. w koncu poznam zycie na swoim. extra. Będzie gdzie liznąć dosłownie skubnąć kultury innej niz masowa popularna kasza manna. Extra istnieje jedna mała szansa ze moze w koncu przypadkiem na RONDZIE ŻABA poznam jakiegoś jegomoscia ktory jak w Leśmianowskim Malinowym Chruśniaku będzie kryl sie ze mna i z Nasza miloscia przed plebsem. no i mamy słowo klucz. PLEBS. zakładałam ze własnie tego unikne wyprowadzajac sie z mojego rodzinnego miasta. przed tym uciekalam a tu 124 km od tej mej miesciny wale glowa w mur jak jeden maz ustanionych w rzedze plebsowiczow. nie nie nie. nie myśl drogi Czytelniku ze mowie tu o uwarunkowaniu materialnym czy współżyciu z któraś z subkultur. Mowie o plebsie w krystalicznie czystej postaci. Bywają w miejscach w których wypada się pokazać żeby reszta plebsu nie zapomniała o ich nędznym żywocie. Nie żeby im się podobało siedzenie tak nikt nie wie po co ale po prostu wypada tam być i już. Używają więcej niż 4 komunikatorów bo lista ich znajomych nie jest do ogarnięcia za pomocą jednego. Narzekają na szkołę/pracę - i nic nie robią by to zmienić, Przejmują się zdaniem ludzi, których nie lubią/szanują mimo ze zaprzeczają jak dzieci ze wcale nie jest im potrzeba opinia innych do życia. Są przeciętni mimo swojego wielkiego artyzmu talentu i wiedzy która kipi im uszami, Kombinują zamiast zająć się uczciwym zajęciem… I wiele, wiele, naprawdę wiele innych typowych dla “normalnych” ludzi czynności. a najbardziej wyrafinowana grupa pebsowskiej kultury jest tzw “warszawka”. Każdy zna każdego kogo wypada znać i w tym ścisłym gronie ludzi się obraca. Elita. Zakładają maskę takiego mega plebsiaczka no i graja w zawiklana jak moda na sukces plątaninę uczuciowo łóżkowych spraw. Czasem wydaje mi się ze są to mistrzowie autosugestii. Ileż godzin spędzonych przed lustereczkiem musza marnować na powtarzanie jak mantrę ”jestem taka extra artystyczna mam lustrzankę, jestem mega alternatywna totalnie niepodrabialna oryginalna i super fajna”. A w rzeczywistosci bez wzgledu czy naleleza do super plebsow czy drobnych plebsiczkow sa to ludzie ktorzy gonia ciagle gonia za byciem lepszym (czyt, slawniejszym lepiej ubranym, wiecej mamony) tracac tak naprawde to co robi z Nas ludzi roznych od siebie. W takim wypadeczku powstaje armia super plebsow ktorzy są ”tak inni” a tak identyczni. dziękuje dobranoc.
Milordzie jakiz z Ciebie nędzny plebs.