Cud Chłopiec.

Życie Nasze jest taaak okropnie nie do ograniecia ze kazda nawet najmniejsza proba zrozumienia tego co sie tu dzieje konczy sie kompletna klapa. w poprzednim odcinku pisalam o tym cud chlopieciu ktore ni z tego ni z owego ma sie w moim zyciu pojawic.  

taaa.  no i jade tym pieprzonym tramwajem nr 4 i prowadze bardzo bogata konwersacje z moim 8 lat bratem na temat filmu Seksmisja i nagle czuje jakies takie dziwne nie wiem co. jakby ktos sie patrzyl gapil czy cos. no i za obfita pupa pewnej Rumunki, nad glowa ryczacego dziecka i pod pacha spoconego tirowca widze jego . no widze go i widze. i on sie tak ladnie patrzy i ja sie tak wstydze. oczywiscie rumiencem oblana jak una na na odwracam glowe no ale taki jest cud chlopiec ze nie moge i sie patrze i on nadal i tak jeszcze kilka razy.. nagle przystanek centrum i co? no i nic wlasnie do cholery o to chodzi. wysiadlam. na zegnaj dostalam niepokorny usmiech i poczołgałam sie z moim 8 lat bratem i wielka walizencja na pociag.  

no i po tym krotkim jak sie zdaje wprowadzeniu ja sie pytam. siebie Was i nie wiem..nawet moijego 8 lat barta ;  PO CO MY SIE TAK LUDZIE CZAIC MUSIMY.  po co te wszystkie podchody, jakies gierki srerki. czy w życiu nie bylo by latwiej gdyby powiedzmy podchodzi chłopiec A do dziewczyny B i mówi;  

-hej hej dziewczyno B, tak na Ciebie patrze i czy nie chcialabys pojsc ze mna na kawe czy na jakies chociaż frytki z maka zebym nie tylko patrzyl ale z Toba rozmawiać mógł?  albo;  

-przepraszam bardzo chłopcze A, wiesz moze to troche glupie ale wydajesz się..no.. mam wielka ochote potrzebe i chec zeby zapytac Ci czy nie chcesz isc ze mna do kina bo strasznie nie lubie sama w kinie byc.   jestem pewna ze każda osoba ktora to przeczytala mysli ; ja jebie. przeciez chyba bym się ze smiechu zesr… umarlbym ze smiechu gdyby ktos tak do mnie powiedzial. ale pomyśl i przeczytaj to jeszcze raz Drogi Czytelniku. przeciez to tak logicznie normalne.. takie zdrowe i normalne podejście. ile latwiej by bylo gdybysmy mieli trochę wiecej odwagi. tylko ze takiej prawdziwej. bo takich “odważnych” to ja na pęczki znam ktorzy sa tacy ajjjj silni w gebie aby powiedziec “nooo bralem ja chyba juz z bilion razy” a tak na życie to brał ja ewentualnie swoja prawa bądź lewa ręka przed monitorem widząc jej zdjęcia na fejsiaczku.  

ludzie przestancie być hipokrytami, dumnymi głupkami i samotnymi nieszczesliwcami..  odmówi-trudno. wiecej takiej odwagi szczerej zycze.

sobie i Wam tez.  

Monika, która przegapiła Cud Chłopca.